madzik984 blog

Twój nowy blog

Walentynki….. Kiedy miało się naście lat to było coś, poczta walentynkowa w szkole, dyskoteka, motylki w brzuchu…. Przyjdzie czy nie przyjdzie, może zagada, może odważy się wysłać walentynkę, no i wysłał ale nie ten….. To były czasy. Ososbiście nigdy nie lubiłam tego dnia bo nigdy nikt mnie nie zasypywał wyznaniami miłości, a ja chyba bardzo tego potrzebowałam jako zakompleksiona, pulchna szara myszka. Nie do końca taka szara, ale na pewno z niską samooceną….. Kilka miłych niespodzianek mnie spotkało, nie powiem, ale kosztowało mnie to obrażone i nieodzywające się koleżanki z klasy, zakochane w chłopaku który właśnie mi postanowił wysłać walentynkę. Boże, jakie to było głupie, a wtedy człowiek chciał się przez to wieszać :) Mimo wszystko, tęsknię do tamtych czasów, wszystko było bardziej kolorowe, sponatniczne, ważne…. Dzisiaj jest to dzień prawie jak każdy inny. Nic mnie nie zaskoczy, tego jestem pewna :) Mogę tylko sama siebie zaskoczyć jeśli pójdę na balety i wypiję za dużo :) Wyznania starej, zrzędliwej i znudzonej życiem 23-latki :) Dobre sobie….
Miałam dziś pogrzeb kogoś znajomego, nie poszłam…. Raz że spałam do 15 (w nocy byłam w pracy żeby nie było), dwa że nie chcę się jeszcze bardziej dołować…. Potrzeba mi zdecydowanie czegoś na poprawę nastroju niż na pogorszenie…. Redd’s jabłkowy lub kieliszek dobrego wina, coś z tych dwóch rzeczy na pewno sobie dziś sprawię :)
Pozdrawiam wszystkich zakochanych! Nigdy nie zdejmujcie różowych okularów, o ile to jest możliwe….. I kochajcie mocno i szaleńczo, tylko tak warto.

Jestem tu nowa i sama nie wiem po co mi to potrzebne…. Chyba łudzę się że jak będę pisać i pisać to poczuję się lepiej….. He he, wiem, moja naiwność sięga granic :) Po raz kolejny powtórzę że chciałabym urodzić się facetem, i to takim stuprocentowym! Którego egoizm sięga granic a kolejne kobiety są tylko zabawkami…. Czy ktoś taki może być szczęśliwy? Przynajmniej żyje bezstresowo.


  • RSS