Ciekawe jak wyglądałby świat w moich oczach gdybym była psychopatką? Nieraz się nad tym zastanawiam. Gdyby moje obsesyjne wręcz poczucie sprawiedliwości zastąpić czystą nienawiścią do ludzkości, chęcią zemsty za swój popaprany los? Może i mam mocne nerwy, ale moja wrażliwość emocjonalna nie pozwoliłaby mi na świadome wyrządzenie komuś fizycznej krzywdy. Tak myślę.

Chyba wolę moją „nadwrażliwość”. Trudno z nią żyć ale psychopatom chyba jeszcze trudniej.

Znowu leje deszcz….