„Ciągle brzmi nienawiść jak fałszywy ton.
Wciśnij inny klawisz, a naprawisz błąd.

Dyrygentem zostań i batutą rządź – o!
Nagle zjawi się ktoś, kto …
ma taki dar jak Ty 
Podobne spojrzenie i oka błysk.

Chodź ze mną, 
zanim zobaczę, usłyszę piękno,
Nigdy nie powiem Ci dość,
Nigdy nie powiem Ci dość.

Chodź ze mną, 
oni tak szybko nie pobiegną,
Zrobimy trochę na złość,
Zrobimy trochę na złość.

Zapomniałeś hasła do paru serc i kont.
Odkop tę znajomość, spróbuj to połączyć w trop.

Pogadanki zostaw, do czynu przejdź i nie
Nie zamykaj drzwi, nie…
Nie pal mostów, bo lont,
Odetnę z pogardą i rzucę w kąt.

Boisz się, że będziesz sam, radę Ci dam,
Musisz tylko trochę polubić ludzkość.
I Ty też z kąta wyjdź, dziewczyno, bo …
Nie grozi Ci już dzisiaj samotność.

Chodź ze mną, 
pokażę wiedzę Ci tajemną,
Starych zaklęć znajomość,
Starych zaklęć znajomość”