Czasem myślę że już dłużej nie wytrzymam. Niby wszystko jest ok, dzieci zdrowe, nikt nie umarł, w pracy względny spokój, a jednak…. Mam tak serdecznie dość tego szarpania się z życiem, tego wiecznego braku kasy, ciągłego kombinowania skąd …. Czy w naszym popierdzielonym kraju dwoje młodych zdrowych i pracujących ludzi nie może godnie żyć na przeciętnym poziomie? W tym kraju już nie da się żyć. Tak mnie to wkurwia że czasem przychodzą mi do głowy głupie pomysły. Cholera jasna, dlaczego człowiek się rodzi taki uczciwy i przyzwoity? Żadnych korzyści finansowych z tego tytułu, żadnych….