Wyborcza kiełbasa, bla bla bla….. W tym wszystkim cieszy mnie że słońce błysnęło z samego rana, chociaż w radio mówią właśnie że będą burze…. :/ Nie czuję się najlepiej, żołądek mi dokucza, jakoś na wymioty mi się zbiera i w ogóle do kitu. Od 4 nie śpię, a tu trzeba było do roboty przyjść… Pocieszam sie że w środę i czwartek pójdę na urlop (jak mi dadzą w pracy…?) bo teściowa wyjeżdża na wycieczkę. Coś w domku popchnę do przodu, może tujki wyplewię, jakieś okno umyję czy coś…

Oby do lata….