madzik984 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2015

Zacznę od tego że obejrzałam wreszcie Greya. Refleksje? Film ładny, oszczędny i nieskomplikowany. W sumie zgodzę się z moją koleżanką, od której pożyczam książki, że nie spodziewałam się nic więcej ani mniej. III tom książki jakoś mi nie idzie, jest zbyt przewidywalny  a akcja podtrzymywana na siłę. Nie widzę tego na dużym ekranie, ale jak znam życie nakręcą kolejne dwie części.

Mój nastrój jest… kiepski. Waha się między przygnębieniem a frustracją i irytacją. Dzieci chorują, mnie też coś bierze, sama już nie wiem co zrobić żeby wreszcie poczuć się lepiej.

Miałam przedziwny sen. Dawny kolega zajechał do mnie na podwórko jakimś zabytkowym samochodem, teściowa w tym czasie jakieś stare babki w chustkach sadzała za stoły na dworze. Ja skrępowana tą sytuacją, pytam „Co Ty tu robisz?”. Ponieważ mam odwieźć do domu siostrzenicę męża, ładuję tego kolegę do mojego samochodu, a tu nagle jedzie z nami moja mama i nawet nie możemy porozmawiać. A później, jakby po powrocie, mój Łukasz ma rozciętą głowę i krew mu się leje…. Matko, to jakiś koszmar był a nie sen.

Ale się naskrobałam szyb w samochodzie, tak to się wychodzi na własnym lenistwie….

„We had a love, a future – we were honest

But my truth held so many little lies

Can’t turn the page, can’t rearrange

It’s written in the sand

And tide is closing in.

 

I miss the mind of the wonderful

I let the icy thoughts run trough me cold

And no one  knows

I keep the pain of a broken soul

Wounds that just won’t heal

No one knows

Not even you!


  • RSS