madzik984 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2015

Black Berry

Brak komentarzy

Impreza była…. i fajna i niefajna. Ale fajne było to że moje przygotowania opłaciły się bo…. wyglądałam naprawdę dobrze :) Nie lubię pisać o sobie w superlatywach, to tak jakbym się wywyższała, ale czasem trzeba się samemu dowartościować. Sukienka okazała się trafiona w dziesiątkę. Było mi w niej gorąco ale za to wyglądałam bardzo szczupło. I fryzura zdała egzamin, i wszystko. Daję sobie 5+, resztę oceniam na 3+.

Zaczęłam czytać kolejną część Greya i nie wiedzieć kiedy jestem już w połowie. Niestety, mam nieodparte wrażenie, jak w każdej sadze, że autor (w tym przypadku autorka) na siłę szuka wątków i czepia się każdego szczegółu żeby zapisać kolejne stronice. Nie twierdzę, że druga część nie jest ciekawa, ale nigdy nie dorówna pierwszej. I tak jest zawsze kiedy czytam/oglądam kolejne części. Cóż…

Nie wiem czy pisałam już o przecudnym filmie, który ostatnio obejrzałam…? „Sędzia” z Robertem Downeyem Jr – rewelacyjny!!! Głęboki, poruszający, po prostu piękny. Polecam wszystkim.

Dylematy

Brak komentarzy

Zaczęłam czytać drugi tom sławetnej powieści. Mimo że wczoraj wieczorem straciłam zupełnie głos i umierałam wręcz, to i tak poświęciłam godzinę na czytanie. Zobaczymy co będzie dalej.

W sobotę idziemy z mężem na imprezkę a ja chora… Cieszyłam się że uniknęłam choroby ale niestety zbyt długo się nie udało…. Żeby to był zwykły katar, a tu ból gardła i utrata głosu. Muszę pójść do apteki po ratunek, a w sobotę się odkażę i może jakoś będzie. Kupiłam sobie czarną koronkową sukienkę, marzyły mi się czerwone szpilki do kompletu ale raz że kasy zbrakło a dwa że wybrałam taki żakiet z mojej garderoby, do którego takie buty niespecjalnie pasują. Więc chwilowo się wyleczyłam, ale tylko chwilowo :) Nie wiem dlaczego ale chcę wyglądać dobrze w sobotę. Poczyniłam w tym kierunku pewne kroki, czyli nie jem słodyczy i od niedzieli robię brzuszki. Narazie jestem cała obolała, ale mam nadzieję że to stan przejściowy. Straszny brzuch mi został po Świętach i czuję się z tym faktem bardzo źle… I jeszcze fryzura mnie martwi bo nie wiem czy sama dam radę się uczesać z tą długością włosów. Nie wiem, moja fryzjerka wyemigrowała i czuję się bez niej jak dziecko we mgle. Poszłabym do fryzjera ale jak zwykle problem z kasą….. Oj tam, oj tam, a co to ja jestem Miss Universum??? Ogarnij się kobieto! :)

Żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce…. Kurczę, tydzień pracy miałam skrócony aż o dwa dni a i tak mi się nie chce. Głowę mam ciężką jakbym wczoraj wypiła butelkę wódki. Oj tam, oj tam.

Zero słodyczy po Świętach, i to dopiero jest szczyt frustracji … :)


  • RSS