To zabawne jak w życiu wszystko się zmienia. Z całym przekonaniem mogę stwierdzić że jestem już zupełnie inną osobą niż ta z początków mojego bloga. Może nie tak, może nie inną osobą ale mającą inne priorytety i myśli krążące wokół zupełnie innych spraw. Mam wrażenie że moje życie zaczyna się teraz zupełnie na poważnie, że będę musiała przyjąć na siebie odpowiedzialność za moich synów, którzy przyjdą na świat już niebawem, że będę matką. Boże, jak to brzmi – pięknie i odpowiedzialnie. Już się nią po trochu czuję, kiedy przy każdym ruchu moje dzieci przypominają mi że są tam w środku, maleńkie i bezbronne, i że potrzebują mojej troski i opieki. Na myśl o tym co czeka mnie – NAS – już w listopadzie jestem cała szczęśliwa ale i przerażona. Wiem, że sobie poradzę – któż inny niż ja – ale to nie zmienia faktu że mam mnóstwo obaw i wątpliwości… Tak bardzo chciałabym sprawdzić się w tej roli jak najlepiej. Dwoje dzieci jednocześnie to nie lada wyzwanie, zwłaszcza chłopców, chociaż zapewne w okresie noworodkowym i niemowlęcym płeć nie sprawia żadnej różnicy.  Kurczę, kto by pomyślał że tyle szczęścia jednocześnie spotka mnie w życiu :)
Dziękuję….